Everest Base Camp Trek #2 – z Namche Bazaar do Kala Patthar

Ale co to jest ten Kala Patthar?

Dnia szóstego, z radościa i nutką ekscytacji opuściliśmy Namche, o którym pisaliśmy w poprzednim poście Everest Base Camp Trek #1. Od samego początku naszym głównym celem był Everest Base Camp. Tam, ludzie którzy chcą zdobyć najwyższy szczyt świata, rozbijają namioty i spędzają tygodnie celem przyzwyczajenia organizmu do wysokości. Sezon na szczytowanie, ze względu na pogodę, wypada w okolicach maja. Dlatego w listopadzie na miejscu można zastać: jęzor lodowca, tabliczkę z dumnym napisem „welcome to EBC” i niezbyt ciekawy widok na Everest sam w sobie. Po drodze poznaliśmy kilka bardziej doświadczonych Himalaistów i wszyscy jednogośnie mówili „olejcie EBC, idźcie na Kala Patthar”.

Widok z Kala Patthar. Po lewej Everest, po prawej Nuptse (7861 m)

Więc czym jest Kala Patthar? Określiłabym to jako epicki punkt widokowy na wysokości 5644 m n.p.m. Jest to o 300 m wyżej niż Base Camp. Zatem w pakiecie dostajemy lepszy widok i mniej ludzi. Trasa na jedno i drugie nie różni się niczym aż do ostatniej wioski – Gorak Shep skąd do destynacji dzieli nas 3 godzinne podejście. Zmiana ta nie ingerowała w ogólny plan treku i bardzo cieszymy się, że daliśmy się namówić na Kala Patthar.

No to w drogę!

Trasa przebiegła następująco: Namche Bazaar – Pangboche – Dingboche – Lobuche – Kala Patthar. Zajęło nam to w sumie 6 dni (mapę dodamy w następnym poście, gdzie opiszemy przeprawę przez dwa lodowce i podsumowanie treku). Krajobraz zapierał dech w piersiach na każdym kroku. Dosłownie i w przenośni – powyżej 4000 m w powietrzu jest niemalże o połowę mniej tlenu niż na poziomie morza. Przez to zadyszki można dostać nawet podczas korzystania z toalety. Przypomina nam to, że jesteśmy w Himalajach, o czym łatwo zapomnieć stąpając po piaszczystych drogach w pełni słońca.

Piękne, silne, puszyste jaki dopełniały krajobraz

Ponadto: błękitne niebo, ośnieżone szczyty na wyciągnięcie reki i widoczność na dziesiątki kilometrów w każdą stronę - widoki nieporównywalne z żadnym innym miejscem. Ciężko jest ubrać w słowa piękno i siłę gór. Dlatego, zamiast się rozpisywać –

zapraszam do galerii!

previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
ArrowArrow
Slider

1 Comment

  1. […] zdobyciu Kala Patthar powoli zaczęliśmy zawracać do punktu startowego – Namche Bazaar. Domknęliśmy naszą ponad 100 […]

Comments are closed.

Scroll to top